niedziela, 27 grudnia 2009

Observe and Report

Observe and Report (Złap, zakapuj, zabłyśnij, sic, sic, sic!) obejrzałem ze względu na Raya Liottę. Jakoś tak mnie naszło kiedy przypomniałem sobie, że dawno nie widziałem żadnego filmu z nim. ZZZ to kolejna komedia z cyklu "takie głupie, że aż śmieszne". A przynajmniej takie opinie o niej krążą. Trzeba było to sprawdzić ;) Film opowiada historię Ronniego (Seth Rogen), szefa ochrony (podkreślam, szefa - to dla niego ważne, bardzo!). Ronnie całymi dniami przechadza się po galerii handlowej eksponując dumnie swoją wielką... pałę, zerkając ukradkiem na "najpiękniejszą w centrum dziewczynę z kosmetycznego" i korzystając z darmowej kawy. Czasami też użera się natrętnymi klientami. Najbardziej jednak marzy o zamianie latarki na pistolet i policyjną blachę.


Szansę na spełnienie swoich marzeń dostrzega w dniu, gdy bezbronnych klientów "jego" centrum handlowego zaczyna napastować bliżej niezidentyfikowany ekshibicjonista. Miarka przebiera się w momencie, gdy zboczeniec terroryzuje obiekt westchnień Ronniego. Wtedy jednak do sprawy przydzielony zostaje detektyw Harrison (właśnie Liotta). Między samcami rozpoczyna się wojna na kompetencje i wyścig o to kto pierwszy pochwyci przestępcę. Na dodatek Ronnie postanawia udowodnić Harrisonowi, że ma zadatki na prawdziwego, bohaterskiego glinę i składa podanie do akademii policyjnej...

Observe and Report jak na komedię przystało ma do zaoferowania trochę zabawnych scen i dialogów. Ponadto wyśmiewa amerykańskie zamiłowanie do broni i centrów handlowych. Może nie popłakałem się ze śmiechu, ale całkiem zmarnowane półtora godziny też to nie było. 3,666.

* * * *